
słucham opowieści w obcym języku,niczego nie rozumiem choć patrzę i czytam z ruchu warg
wpatruję się w obce słowa,w znaki na niebie,na piasku,na wodzie,zatrzymuję ptaki by tłumaczyły mi
układ chmur i kolor nieba,
słucham opowieści zupełnie obcej,rozumiem coraz mniej ale wiem coraz więcej
słowa nie zawsze maja znaczenie choć przecież chcemy ich słuchać jak magicznych zaklęć
obietnic dających słodkie bezpieczeństwo
patrzę na układ liter,zatapiam się w mnogości linii i usiłuję zapamiętać magiczne konstelacje
na próżno
kolejny dzień podważy wszystko w co wierzyłam i wprowadzi swoje prawa
wszystko kiedyś tak oczywiste zamieni się w garść zielonych łupin,w szeleszczącą zasłonę,która opadnie wraz z pierwszym słowem

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
...dołącz swój komentarz...