
...liczę palce,ślady po ugryzieniach,słone krople na zimnym czole,potrząsam dłonią i patrzę jak spadają,,,,jedna po drugiej w przepaść niepamięci,w otchłań jutra w którym ciągle jeszcze nie ma nas....bo jesteśmy jeszcze tu,uwiązani i ślepo posłuszni
to oczekiwanie nigdy nie było przyjemne i właściwie trudno się przyzwyczaić do takiego stanu,w którym czas i przestrzeń mieszają się ze sobą....
tak,to reakcja na zbyt jasne światło,na kolejny ząb,który wypadnie,na przypaloną nadzieję.....bo wszystko się może zmienić ale nie ona...........

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
...dołącz swój komentarz...